Naprawa struktury zarządzania w firmie budowlanej
Zlikwidowaliśmy dublujące się stanowiska kierownicze i wprowadzili jasny system raportowania postępów. Czas realizacji zleceń skrócił się o 11 dni roboczych.
Firma Bud-Rem Silesia z 32-osobową załogą tonęła w chaosie decyzyjnym, mimo że na papierze wszystko wyglądało poprawnie. Właściciele spędzali w biurze po 13 godzin dziennie, a terminy na trzech kluczowych budowach i tak przesuwały się o kolejne tygodnie.
Wyzwanie
Głównym problemem było rozmycie odpowiedzialności – w firmie pracowało czterech kierowników o niemal identycznych kompetencjach, co sprawiało, że nikt nie chciał podejmować trudnych decyzji. Zakup materiałów powyżej 4400 zł wymagał zgody trzech osób, co blokowało prace na budowie średnio na 3 dni robocze.
Dodatkowo, analiza faktur z ostatnich 7 miesięcy wykazała, że sprzęt budowlany był dublowany. Koparka stała bezczynnie na jednej budowie, podczas gdy na drugą wynajmowano identyczną maszynę od firmy zewnętrznej za 1850 zł za dobę. Szukamy dziury w całym i w tym przypadku znaleźliśmy ją w braku przepływu informacji między placami budowy.
Podejście
Zaczęliśmy od czterech wizji lokalnych na budowach w okolicach Wrocławia i Legnicy, gdzie rozmawialiśmy bezpośrednio z brygadzistami. Liczy się czysty zysk, więc prześwietliliśmy grafik pracy maszyn i system raportowania, który do tej pory opierał się na chaotycznych telefonach po godzinie 17:00.
Wyznaczyliśmy jednego głównego koordynatora sprzętu i wprowadziliśmy sztywne limity decyzyjne dla kierowników terenowych. Każdy z nich dostał jasny komunikat: masz budżet do 3100 zł na nagłe wydatki i nie musisz o to pytać góry, ale odpowiadasz za wynik końcowy odcinka. Zasady są proste i nie zostawiają miejsca na domysły.
Rozwiązanie
Wdrożyliśmy system krótkich meldunków tekstowych wysyłanych codziennie do godziny 15:30. Zastąpiło to wielogodzinne narady w biurze, które i tak niewiele wnosiły. Przesunęliśmy dwóch pracowników z rozbudowanego działu administracji z powrotem do nadzoru technicznego, co pozwoliło lepiej pilnować jakości wykonania instalacji.
Zlikwidowaliśmy papierowy obieg dokumentów przy zamówieniach drobnych, co skróciło czas oczekiwania na dostawy o 47%. Teraz każda brygada wie, co ma robić, a właściciel zamiast 47 telefonów dziennie, odbiera teraz średnio 9, dotyczących wyłącznie kluczowych etapów inwestycji. Bez lania wody – po prostu uporządkowaliśmy to, co wcześniej było zostawione samopas.
Rezultaty
Firma odzyskała płynność operacyjną, a właściciele mogli w końcu wyjść z biura o 16:00 bez obaw, że praca na budowach stanie. Eliminacja zbędnych etatów kierowniczych pozwoliła na realne oszczędności w skali miesiąca.
Harmonogram
-
Maj 2024Audyt terenowy i wywiady z 32 pracownikami
-
Czerwiec 2024Wprowadzenie nowych limitów zakupowych i ról
-
Lipiec 2024Uruchomienie systemu szybkich meldunków cyfrowych
-
Sierpień 2024Redukcja dublujących się stanowisk i optymalizacja bazy sprzętowej
"Sądziłem, że potrzebuję więcej ludzi, żeby ogarnąć ten bałagan. Okazało się, że miałem ich za wielu na stanowiskach decyzyjnych. Reformacja Biznesu pokazała nam, że mniej znaczy sprawniej. Konkrety na stół i w końcu widać pieniądze na koncie."